z rozwojem historii sposób pokazywania jej bohaterki stopniowo się zmienia.
Izabela odsłania coraz więcej ciała i zyskuje większą swobodę w stroju, ale jednocześnie psychicznie coraz bardziej zostaje zamknięta w świecie zasad i oczekiwań.
Właśnie dlatego niewygodne suknie i gorsety nie były wyłącznie efektowną scenografią.
Miały również pomóc aktorce poczuć ograniczenia, w których funkcjonowała jej bohaterka.
Nie tylko Urzędowska miała dość gorsetu
Problemy z historycznymi kostiumami nie dotyczyły tylko filmowej Izabeli.
Maria Dębska, która w „Lalce” wcieliła się w Kazimierę Wąsowską, również przyznawała, że kostium pozostawiał na jej ciele ślady.
Aktorka