o zgłoszeniu się do „Rolnik szuka żony” była dla Wiktora ważnym krokiem. Mężczyzna przyznał, że chciałby poznać kobietę, z którą mógłby stworzyć poważny związek. Nie ukrywał, że zależy mu na znalezieniu przyszłej żony. Podczas pierwszych rozmów zachowywał się nieco nieśmiało. Dla części widzów było to sympatyczne i naturalne. Wiktor nie próbował kreować wizerunku osoby, która bez trudu nawiązuje relacje z nieznajomymi. Zamiast tego pokazywał, że potrzebuje czasu, aby poczuć się komfortowo. W programie prowadzonym przez Martę Manowską tego rodzaju zachowanie nie jest niczym wyjątkowym. Uczestnicy często spotykają się z kandydatami

na pytania.

Trzeba również interesować się doświadczeniami i oczekiwaniami rozmówcy.

Właśnie tego rodzaju umiejętności uczestnicy programu rozwijają podczas kolejnych spotkań.

W przypadku Wiktora naturalna nieśmiałość stała się jednym z elementów jego telewizyjnego wizerunku.

Jedna z kandydatek szczególnie zwróciła jego uwagę

Podczas dotychczasowych odcinków Wiktor sugerował, że jedna z kobiet wzbudziła jego szczególne zainteresowanie.

Nie oznacza to jednak, że podjął już ostateczną decyzję.

W programach randkowych relacje mogą zmieniać się wraz z kolejnymi spotkaniami.

Pierwsze wrażenie nie zawsze decyduje o przyszłości znajomości.

Dopiero wspólne spędzanieczasu pozwala poznać charakter drugiej osoby.

W

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *