o zgłoszeniu się do „Rolnik szuka żony” była dla Wiktora ważnym krokiem. Mężczyzna przyznał, że chciałby poznać kobietę, z którą mógłby stworzyć poważny związek. Nie ukrywał, że zależy mu na znalezieniu przyszłej żony. Podczas pierwszych rozmów zachowywał się nieco nieśmiało. Dla części widzów było to sympatyczne i naturalne. Wiktor nie próbował kreować wizerunku osoby, która bez trudu nawiązuje relacje z nieznajomymi. Zamiast tego pokazywał, że potrzebuje czasu, aby poczuć się komfortowo. W programie prowadzonym przez Martę Manowską tego rodzaju zachowanie nie jest niczym wyjątkowym. Uczestnicy często spotykają się z kandydatami

Nie chodziło wyłącznie o romantyczne spacery i rozmowy przy stole.

Wiktor chciał, aby kobiety zobaczyły również mniej widowiskową stronę życia na wsi.

To istotny element całego formatu.

Program pokazuje bowiem nie tylko poszukiwanie miłości, lecz także próbę dopasowania codziennych przyzwyczajeń i planów.

Sprzątanie obory wywołało dyskusję wśród widzów

Jedną ze scen piątego odcinka było sprzątanie obory.

Małgorzata i Zuzanna miały okazję pomóc przy obowiązkach związanych z hodowlą krów.

Dla części widzów była to ważna próba pokazująca podejście kandydatek do życia na wsi.

Internauci zaczęli komentować zachowanie obu kobiet.Niektórzy uznali,

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *