Dlaczego nie zadzwoniłaś?
Jednak kiedy w końcu siedziałam obok niej, większość tych pytań przestała mieć znaczenie.
Nie dlatego, że nagle wszystko wybaczyłam.
Po prostu zrozumiałam, że nie odzyskam straconych lat.
Pomoc nie musi oznaczać zapomnienia krzywdy
Zdecydowałam się pomóc w takim zakresie, w jakim czułam się na siłach.
Nie obiecałam, że od tej chwiliwszystko będzie jak w idealnej rodzinie.
Nie powiedziałam również, że przeszłość przestała mnie boleć.
Postawiłam granice.
Mogłam okazać człowiekowi współczucie, nie udając jednocześnie, że nigdy mnie nie skrzywdził.
To była dla mnie najważniejsza lekcja całej tej sytuacji.