z naszego życia.
Nie było wielkiego pożegnania ani rozmowy, podczas której ktoś wyjaśniłby mi, dlaczego odchodzi.
Pamiętam tylko coraz rzadsze telefony, obietnice spotkań, które nigdy nie dochodziły do skutku, a potem całkowitą ciszę.
Przez wiele lat zadawałam sobie jedno pytanie:
Dlaczego własna matka nie chciała mnie znać?
Z czasem przestałam czekać na odpowiedź.
Nauczyłam się żyć bez niej
Dorastałam, skończyłam szkołę, zaczęłam pracować i zbudowałam własne życie.
Były momenty, kiedy bardzo chciałam do niej zadzwonić.
Szczególnie podczas ważnych wydarzeń — urodzin, świąt czy chwil, kiedy potrzebowałam zwykłej matczynej rady.
Ale telefon