o zgłoszeniu się do „Rolnik szuka żony” była dla Wiktora ważnym krokiem. Mężczyzna przyznał, że chciałby poznać kobietę, z którą mógłby stworzyć poważny związek. Nie ukrywał, że zależy mu na znalezieniu przyszłej żony. Podczas pierwszych rozmów zachowywał się nieco nieśmiało. Dla części widzów było to sympatyczne i naturalne. Wiktor nie próbował kreować wizerunku osoby, która bez trudu nawiązuje relacje z nieznajomymi. Zamiast tego pokazywał, że potrzebuje czasu, aby poczuć się komfortowo. W programie prowadzonym przez Martę Manowską tego rodzaju zachowanie nie jest niczym wyjątkowym. Uczestnicy często spotykają się z kandydatami

zachowanie podczas wizyty w gospodarstwie.

Część osób zwracała uwagę, że nie była przyzwyczajona do określonych obowiązków rolniczych.

Inni uznawali, że nie powinno się oceniać jej zbyt surowo.

Życie na wsi może być zupełnie nowym doświadczeniem dla osób wychowanych w innych warunkach.

Nie każdy od początku potrafi sprawnie wykonywać prace związane z hodowlą zwierząt.

Ważne jest również to, że partnerstwo nie musi oznaczać identycznych umiejętności obu osób.

Dla jednych najważniejsza będzie gotowość do wspólnej pracy.

Dla innych większe znaczenie mogą mieć komunikacja i wzajemna sympatia.

W przypadku Wiktoraostateczna decyzja należy wyłącznie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *