że jednym występem przekreślił dotychczasową sympatię widzów.
Nie chodziło więc wyłącznie o ocenę, czy dowcip był zabawny. Z relacji aktora wynikało, że część wypowiedzi dotyczyła jego osoby i całościowego stosunku do niego.
Żak mówił również o społecznych podziałach oraz poczuciu bezkarności towarzyszącym niektórym internetowym komentarzom. To jego ocena sytuacji, a nie wynik badania opinii publicznej.
Komentarz redakcyjny: krytyka żartu a atak na człowieka
Ta historia stawia pytanie o sposób rozmawiania o satyrze. Odbiorca może uznać żart za nietrafiony, niesprawiedliwy albo zwyczajnie mało zabawny. Może też oczekiwać od ulubionego aktora innego