Po raz pierwszy od czasu ataku, jeszcze ze szpitalnego łóżka, Machchhar opowiedział o tym, jak leżał ranny na podłodze kokpitu, ale zdecydował się na “ostatni wysiłek”, aby otworzyć drzwi i uratować niemal 180 osób znajdujących się na pokładzie samolotu z Dubaju do Tel Awiwu.
Smit Machchhar, pilot porwanego samolotu lecącego do Izraela, wytłumaczył, jak udało mu się otworzyć drzwi kokpitu i powiadomić załogę samolotu o ataku.