Nikt już nie prasuje pościeli.

Rytuał.

Spokój.

I być może – tylko być może – w dążeniu do ułatwienia sobie życia straciliśmy coś cennego.

To szczególne ukojenie,

jakie daje świeżo wyprasowana pościel.

W zapachu gorącej bawełny i pary wodnej kryje się coś głęboko nostalgicznego.

Wielu osobom przywołuje to wspomnienia:

prześcieradeł suszonych na słońcu i powiewających na sznurze;

poszewek na poduszki, starannie złożonych i ułożonych w stosy w szafie na pościel;

dziadków prasujących chusteczki do nosa i fartuchy;

łóżek wyglądających na świeże, czyste i niezwykle uporządkowane.

Na długo przed upowszechnieniem się wygody związanej z przedmiotami jednorazowego użytku, dbałość

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *