kwotę swojego świadczenia. — To chyba nie jest tajemnica, wszyscy o tym mówią, ale to jest 20 tys. zł brutto. Gdybym przeszła na emeryturę w wieku 60 lat, miałabym pewnie jakieś 8 tys. zł — mówi.
20 tys. zł nie jest jednak kwotą, która co miesiąc trafia na konto prof. Senyszyn. Jak mówi, po potrąceniach jej świadczenie jest wyraźnie niższe. — W tej chwili na rękę dostaję 12 tys. zł, już od lipca. Także te obciążenia są bardzo wysokie — podkreśla.Ostatnio “Fakt” przyglądał się również emeryturom posłów obecnej kadencji Sejmu. Najwyższe świadczenie odnotował